Translate

3.08.2012

ZA BUGIEM 2012

Kończy się urlop dość intensywny i aktywny. Potrzeba więc kilku dni wyciszenia, "pustyni" - bez ludzi, bez wifi, bez www, bez forum... Gdzie? Los padł na wschód Polski.
A ten czas zaczął się takim widoczkiem...


Nocleg gdzieś na stacji benzynowej, by rankiem odwiedzić chrząszcza w Szczebrzeszynie.
Pomnik Chrząszcza w Szczebrzeszynie

Urząd Miasta i... chrząszcz




Kolejny postój i bardzo dobra gorąca czekolada z owocami na rynku w Zamościu.









Stąd na północ i po drodze prawosławna Święta Góra Grabarka.




Po drodze do Białowieży piękna cerkiew w miejscowości Kleszczele.
 




Zachód słońca w białowieskim parku i nocleg na jednym z dwóch napotkanych campingach.

Rano odwiedziny w rezerwacie żubrów. Małe rozczarowanie... rysia nie było, wilki się skryły za drzewa, dzik (jedyny) spał w błocie, a sarny i żubry schowały się do cienia. Najdostojniej prezentował się łoś...













Po drodze piękne cerkwie i drewniana zabudowa wiejska - ile tu radości, spokoju i ciszy.



Przejazd przez Białystok i piękny kościół Zmartwychwstania Pańskiego...



W zasadzie celem było odwiedzenie po kilku latach Świętej Lipki, lecz czas na to nie pozwolił. Po jednodniowej przerwie od kierownicy trzeba wracać do rzeczywistości. No i po urlopie... 
W każdym razie BoXerek przejechał w czasie urlopu 8400km bez większych awarii i w 100% spisał się jako domek na kółkach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz